czwartek, 20 marca 2014

Wielkanocne kartki

W tym roku jakoś tak szybko zaczełam myślec o  jajeczkach i kurczaczkach.

Pierwsza wielkanocna kartka powstała już 1 stycznia. I dlatego pewnie jest taka błyszcząca, bo w głowie ciągle jeszcze miałam brokaty i lśniące papiery, które wykorzystywałam przy bożonarodzeniowych pudełkach i
kartkach.

Potem wykonałam jeszcze dwie równie połyskujące,








Nowe wyzwanie

Tak to już że mną ( i nie tylko)  jest, że ciągle szukam nowych wyzwań i im ciężej jest mi coś osiągnąć tym większą mam potem z tego satysfakcję.

Tak też było w przypadku mojej nowej pasji, którą stało się filcowania.

Przymierzałam się do niego od dawna, ale wydawało mi się czarną magią. Odwagi dodała mi Pani Asia z Tuluza, która zapewniła mnie, że nie taki diabeł straszny.
Tak więc po przeczytaniu chyba wszystkiego, co znalazłam na ten temat w sieci i praktycznych radach Pani Asi zakupiłam czesankę koloru fioletowego oraz dwie igły, i nadal wątpiąc w powodzenie moich planów ruszyłam do domu.
To był czwartek 6 lutego.
Późnym wieczorem wyjęłam moje nowe skarby i mając w głowie to wszystko, co przeczytała zaczęłam kłuć czesankę. Na początku nic się nie działo, ale potem  gałganek zaczął się zaokrąglać i w końcu powstała z niego całkiem zgrabna kuleczka.
Zachęcona tym małym powodzeniem na drugi dzień wykłułam kostkę, a po tygodniu zmagań i dwóch złamanych igłach powstał miś.



Wtedy przystąpiłam do stworzenia postaci dla której tak naprawdę chciałam nauczyć się filcować - czyli myszki. I tak po dwóch tygodniach od pierwszego wbicia igły w czesankę świat ujrzał Stefan, do którego wkrótce dołączyła "lady in red"



Kartka walentynkowa

Długo mnie tutaj nie było.
Bo tak jakość schodzi i choć nowe prace ciągle powstają, to ich tutaj nie widać. Wszystko przez to, że ciągle coś chodzi mi po głowie, a jak się już  zagrzebię się w swoich papierkach i szmatkach, to tracę rachubę czasu i... jak popatrzę na zegar, to się okazuje, że trzeba by było trochę sięprzespać.

Tak też było z kartką walentynkową, która choć powstała na czas doczekała się publikacji dopiero dziś.
A oto i ona.

 Grafika z internetu ozdobiona ażurkiem z wykrojnika.


Po przełożeniu pierwszej strony kartki ukazuje się jasnoróżowe tło i ramka...


 .... wokół obrazka wycięta dziurkaczem firmy dpCraft.



Serca i ornament nabite stemplami Vivy.
.
 


wtorek, 4 lutego 2014

Była Ikea a są Indie

Po ostatnich zmaganiach prawie cały czas z papierem przyszedł czas na powrót do dequpagu.
Rezultatem tych działań są dwie komody, które pomieszczą wiele biżuterii w swoich szufladach.

1) Mniejsza, utrzymana w tonacji pomarańczowo - brązowej.

Fronty szuflad  wykonałam techniką serwetkową, a ich krawędzie postarzyłam bitumem.


 Natomiast boki, górę i tył komody pokryłam pomarańczowym papierem ryżowym na którym nabiłam stemple brązowym tuszem 3D z Vivy




 



 Front komody pomiędzy szufladami pomalowałam farbą w kolorze stare złoto i postarzyłam bitumem oraz tuszem 3D.

 
W szufladach wgłębienie służące do ich wyciągania pomalowałam również farbą w kolorze starego słota, natomiast resztę brzegu pokryłam tuszem 3D. Dodatkowo w środku  każdej szuflady nabiłam stemple.




 2) Większa utrzymana w odcieniach różu i brązu z kamyczkami.

Większa komodę ozdobiłam podobnie jak mniejsza z tą różnicą, ze w tej również boki i górę pokryłam serwetkami, a tył farbą 3D Vivy w kolorze brązowym.







 Indyjskie wzory ozdobiłam kamyczkami w kolorach: zielonym, błękitnym, różowym, złotym i czarnym.


 Kwiatek "łączy" sąsiadujace ze sobą szufladki.





Dla Babci

Kiedy byłam dzieckiem zawsze obdarowywałam moją babcię z okazji Jej Święta i nie tylko laurkami i rysunkami

I choć mam już "swoje lata" przygotowanie tej pracy - laurki na Dzień Babci, sprawiało mi nie mniejsza przyjemność, niż kiedy byłam dzieckiem.

Całą pracę wykonałam z papieru z nadrukiem róż, ale tło na którym są naniesione w przypadku pudełka jest kremowe, a kartki w kolorze czekolady.


Pudełko
Róże w narożnikach wycięte za pomocą wykrojnika podkleiłam złotym papierem a w otwory ramki przeplotłam złotą wstążeczką. Na koniec ozdobiłam pudełko perełkami w płynie.




Kartka
W centrum kartki znajduje się nasze zdjęcie, które z lewej strony zdobi bukiecik z kremowych różyczek, które otaczją zielone esy-floresy i róże z wykrojnika. W prawym górnym roku umieściłam motyla, który połyskuje starym złotem i perełkami. Całości dopełnia u dołu złota wstążeczka (taka sama jak na pokrywce pudełka)
 







Exploding box z okazji narodzin


Po wykonaniu świątecznej wersji pudełka już wiedziałam, że nie będzie ona ostatnia i tylko czekałam na okazję, by zrobić kolejne. I na 

Tym razem przygotowałam pudełeczko z okazji narodzin Wiktorii.
Całe utrzymane jest w tonacjach różu i bieli z niewielkim dodatkiem błękitu.










 


 Gotowe pudełko i "pudełko na pudełko", by bezpiecznie dotarło do adresatów.



Śnieżny medalion

Za oknem wreszczcie trochę śniegu, więc chyba to zaklinanie zimy w naszych pracach przyniosło efekt😊. Dziś medalion bardzo zimowy i śnież...