Od pewnego czasu przymierzałam się do wykonania albumu w formie kieszonkowej, takiej podręcznej. I w końcu udało się (w przewie między pisankami, filcowymi zwierzakami i wielkanocnymi wiankami).
Album powstał z pięknej kolekcji papierów Moja najmilsza firmy Galeria papieru, Efekt postarzenia uzyskałam dzięki tuszom formy Distress Ink, farbkom i perełkom w płynie Perlen Pen.
Zrobiłam mu tyle zdjęć, że wielu słów do jego opisu już nie potrzeba :).
Okładkę zdobi postarzony motyw z nowego wykrojnika Nellie oraz ręcznie wykonane róże.
Zapięcie stanowi taśma rypsowa zakończona ozdobnym elementem, w którym ukryty jest magnes. Grzbiet albumu powstał na bazie harmonijki, który ozdabiają i wzmacniają również rypsowe taśmy.
Wewnętrzną stronę okładki zdobi laleczka, której sukienkę dodatkowo ozdobiłam szyfonową wstążką.
Laleczkę wydrukowałam dawno temu ze strony z papierowymi lalkami, i teraz pasowała idealnie na wyzwanie
Artimeno:)
Ramkę wokół lalki dodatkowo zdobią perełki w płynie i postarzony sznureczek.
Podwójne strony (główne i dodatkowe) są równocześnie kieszonkami, w których można schować dodatkowe zdjęcia. dzięki temu album choć malutki - 10x10cm- może pomieścić sporo zdjęć.
Kolejne kieszonki...
i tu też...
... oraz kolejne dodatkowe strony.
Mój albumik zgłaszam na wyzwania: